<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Gry jako środek dydaktyczny</title>
	<atom:link href="http://blog.sienko.net.pl/2005/11/gry-jako-srodek-dydaktyczny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.sienko.net.pl/2005/11/gry-jako-srodek-dydaktyczny/</link>
	<description>Myśli przebrane  za filozofię, Internet, kulturę i codzienność</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Mar 2011 17:23:59 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2</generator>
	<item>
		<title>By: MS</title>
		<link>http://blog.sienko.net.pl/2005/11/gry-jako-srodek-dydaktyczny/comment-page-1/#comment-26</link>
		<dc:creator>MS</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2005 11:34:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sienko.net.pl/?p=49#comment-26</guid>
		<description>Oczywiście masz rację. Ale przecież nie o to chodzi, by mikroskopem wbijać gwoździe, a grami uczyć wszystkiego. Nie jest to narzędzie uniwersalne. Ale do niektórych rzeczy nadaje się równie dobrze jak każde inne, a czasem nawet bardziej. Warto o tym pamiętać i już dziś szukać dróg wykorzystania tego jutro.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście masz rację. Ale przecież nie o to chodzi, by mikroskopem wbijać gwoździe, a grami uczyć wszystkiego. Nie jest to narzędzie uniwersalne. Ale do niektórych rzeczy nadaje się równie dobrze jak każde inne, a czasem nawet bardziej. Warto o tym pamiętać i już dziś szukać dróg wykorzystania tego jutro.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: etag</title>
		<link>http://blog.sienko.net.pl/2005/11/gry-jako-srodek-dydaktyczny/comment-page-1/#comment-22</link>
		<dc:creator>etag</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2005 20:51:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sienko.net.pl/?p=49#comment-22</guid>
		<description>Gry grami ale to nie wszystko. Rzeczywiście, niektóre uczą logicznego myślenia i strategicznego planowania. Ale niektórych zagadnień zwyczajnie nie da się &quot;wyłożyć&quot; multimedialnie. Chociażby zagadnienia bytu ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gry grami ale to nie wszystko. Rzeczywiście, niektóre uczą logicznego myślenia i strategicznego planowania. Ale niektórych zagadnień zwyczajnie nie da się &#8220;wyłożyć&#8221; multimedialnie. Chociażby zagadnienia bytu ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: MS</title>
		<link>http://blog.sienko.net.pl/2005/11/gry-jako-srodek-dydaktyczny/comment-page-1/#comment-5</link>
		<dc:creator>MS</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 26 Nov 2005 16:33:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sienko.net.pl/?p=49#comment-5</guid>
		<description>Sprawa jest złożona.

1. Gry rzeczywiście nie nadają się do uczenia wszystkiego i nie zastąpią dotychczas stosowanych metod i środków. Ale z pewnością mogły by być wykorzystywane z dużym pożytkiem. 

2. Komputerów uczy się w szkołach źle. Nadal zbyt duży nacisk kładzie się na umiejętność obsługi konkretnych programów, zamiast rozwijać biegłość w posługiwaniu się komputerem jako takim. Efektem są uczniowie, którzy głupieją, gdy posadzić ich choćby przy innym pakiecie biurowym.

3. Brakuje kształcenia dobrych nawyków i pewnych umiejętności około-komputerowych. Tak, wiele dzieciaki nauczą się w domach. Jak nie u siebie, to u kolegów. Nauczyciel mógłby jednak dostarczyć lepszych wzorców -- dotyczących netykiety, komputerowo sieciowej &quot;higieny&quot; itp. 

4. Uczniowie często są bardzo otwarci na nauczycieli, pod warunkiem, że ich rozumieją. I pod warunkiem, że nauczyciele rozumieją swoich uczniów. Wspólny język, wspólne pole gier komputerowych, mogłoby przynieść sporo korzyściu obu stronom.

Podsumowując - nie należy popadać w hiperzachwyt nad nowymi technologiami, nie należy wprowadzać ich wszędzie i na chybcika. Ale nie wolno ignorować ani technologii, ani zmian, które prowokują w uczniach. Musimy płynąć na tej fali.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sprawa jest złożona.</p>
<p>1. Gry rzeczywiście nie nadają się do uczenia wszystkiego i nie zastąpią dotychczas stosowanych metod i środków. Ale z pewnością mogły by być wykorzystywane z dużym pożytkiem. </p>
<p>2. Komputerów uczy się w szkołach źle. Nadal zbyt duży nacisk kładzie się na umiejętność obsługi konkretnych programów, zamiast rozwijać biegłość w posługiwaniu się komputerem jako takim. Efektem są uczniowie, którzy głupieją, gdy posadzić ich choćby przy innym pakiecie biurowym.</p>
<p>3. Brakuje kształcenia dobrych nawyków i pewnych umiejętności około-komputerowych. Tak, wiele dzieciaki nauczą się w domach. Jak nie u siebie, to u kolegów. Nauczyciel mógłby jednak dostarczyć lepszych wzorców &#8212; dotyczących netykiety, komputerowo sieciowej &#8220;higieny&#8221; itp. </p>
<p>4. Uczniowie często są bardzo otwarci na nauczycieli, pod warunkiem, że ich rozumieją. I pod warunkiem, że nauczyciele rozumieją swoich uczniów. Wspólny język, wspólne pole gier komputerowych, mogłoby przynieść sporo korzyściu obu stronom.</p>
<p>Podsumowując &#8211; nie należy popadać w hiperzachwyt nad nowymi technologiami, nie należy wprowadzać ich wszędzie i na chybcika. Ale nie wolno ignorować ani technologii, ani zmian, które prowokują w uczniach. Musimy płynąć na tej fali.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: brthz</title>
		<link>http://blog.sienko.net.pl/2005/11/gry-jako-srodek-dydaktyczny/comment-page-1/#comment-4</link>
		<dc:creator>brthz</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2005 11:36:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.sienko.net.pl/?p=49#comment-4</guid>
		<description>Być może szkoła nie przystaje do nowego, elektronicznego świata. Ale uczniowie coraz częściej nabywają umiejętności obsługi sprzętu komputerowego i poznają możliwości wykorzystania tego sprzętu w domu. Oczywiście, nie wszyscy mają sprzęt i potrafią go obsłużyć i na tym polu szkoła powinna wyrównywać poziom swoich uczniów, bo nieumiejętność obsługi nowych technologii to jeden z poziomów cyfrowego podziału.

Uważam, że szkoły powinny wprowadzać nowe technologie, ale również nie powinny oszaleć na ich punkcie i opierać się tylko na nich. Poza tym powolne wprowadzanie do szkoły internetu i lekcje z niekompetentnymi nauczycielami po kursach informatyki to również mocna bariera. Często zabawa z rówieśnikami, wycieczka do parku czy do kina, dyskusja, a nawet skrytykowana pogadanka mogą być o wiele lepszą formą nauki niż patrzenie w ekran.

Co do edukacyjnego zastosowania gier, mam pewne wątpliwości. I nie wynikają one z faktu, że nie wierzę w ich edukacyjne możliwości. Wręcz przeciwnie, niektóre gry określiłbym przede wszystkim jako edukacyjne, a dopiero potem jako np. strategiczne. Ale na pewno gry nie nadają się do uczenia wszystkiego. Co prawda studenci z opisanego w onecie badania polepszyli  swoje wyniki w nauce, ale czy było to polepszenie w stosunku do jakiejś kontrolnej grupy, czy też polepszenie przez jakiś czas, a może polepszenie stałe? Opis przytoczonego badania nie wyjaśnia również czy polepszyli się w zapamiętywaniu faktów, czy też rozwiązywaniu problemów i czy zdobywana w ten sposób wiedza jest równie dobrze wykorzystywana jak ta zdobyta w inny sposób. Jest zatem sporo wątpliwości.

Nie mam nic przeciwko grom, ale uważam, że powinniśmy je wprowadzać z umiarem, bo mamy jeszcze mnóstwo analogicznych sposobów przekazywania wiedzy, które, w prowównaniu ze zmaganiem z elektromózgiem, mocniej akcentują społeczną przynależność i współpracę z ludźmi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Być może szkoła nie przystaje do nowego, elektronicznego świata. Ale uczniowie coraz częściej nabywają umiejętności obsługi sprzętu komputerowego i poznają możliwości wykorzystania tego sprzętu w domu. Oczywiście, nie wszyscy mają sprzęt i potrafią go obsłużyć i na tym polu szkoła powinna wyrównywać poziom swoich uczniów, bo nieumiejętność obsługi nowych technologii to jeden z poziomów cyfrowego podziału.</p>
<p>Uważam, że szkoły powinny wprowadzać nowe technologie, ale również nie powinny oszaleć na ich punkcie i opierać się tylko na nich. Poza tym powolne wprowadzanie do szkoły internetu i lekcje z niekompetentnymi nauczycielami po kursach informatyki to również mocna bariera. Często zabawa z rówieśnikami, wycieczka do parku czy do kina, dyskusja, a nawet skrytykowana pogadanka mogą być o wiele lepszą formą nauki niż patrzenie w ekran.</p>
<p>Co do edukacyjnego zastosowania gier, mam pewne wątpliwości. I nie wynikają one z faktu, że nie wierzę w ich edukacyjne możliwości. Wręcz przeciwnie, niektóre gry określiłbym przede wszystkim jako edukacyjne, a dopiero potem jako np. strategiczne. Ale na pewno gry nie nadają się do uczenia wszystkiego. Co prawda studenci z opisanego w onecie badania polepszyli  swoje wyniki w nauce, ale czy było to polepszenie w stosunku do jakiejś kontrolnej grupy, czy też polepszenie przez jakiś czas, a może polepszenie stałe? Opis przytoczonego badania nie wyjaśnia również czy polepszyli się w zapamiętywaniu faktów, czy też rozwiązywaniu problemów i czy zdobywana w ten sposób wiedza jest równie dobrze wykorzystywana jak ta zdobyta w inny sposób. Jest zatem sporo wątpliwości.</p>
<p>Nie mam nic przeciwko grom, ale uważam, że powinniśmy je wprowadzać z umiarem, bo mamy jeszcze mnóstwo analogicznych sposobów przekazywania wiedzy, które, w prowównaniu ze zmaganiem z elektromózgiem, mocniej akcentują społeczną przynależność i współpracę z ludźmi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

