Web 3.o – kiedy?
Promocja dźwignią handlu. Liczy się nowe, kreatywne hasło, które pozwoli ludziom wmówić, że oto dostają coś zupełnie innego, gdy tymczasem wciskamy im towar od dawna zalegający w magazynach. Hasłem na dziś jest Web 2.0.
Czym jest ta tajemnicza druga wersja sieci? O tym możesz przeczytać w wielu miejscach w sieci, zarówno po polsku jak i po angielsku. Czujesz już oddech rewolucji na plecach? Nowa wersja sieci wyłania się na naszych oczach. Opiera się na technologiach bazodanowych, dynamicznie wykorzystywanych na stronach www, oddolnych inicjatywach użytkowników, narastającej specjalizacji i niszowości serwisów, sieciach społecznych i tym podobnych hasłach. Opowiada się o nowych pomysłach ekonomicznych, dynamicznej zmienności nowej sieci, dopasowywaniu treści do odbiorcy, kolektywnej, rozproszonej mądrości i tym podobnych. A wszystko to w istocie jest biciem marketingowej piany.
Sieć web ewoluuje i dojrzewa - to jedno nie ulega wątpliwości. Obecnie można zaobserwować to, że wyrasta ona z wieku dziecięcego, charakteryzującego się dowolnością w działaniu i buntem. To z łatwością tłumaczy nawrót w stronę sieciowych standardów, które wcale nie przewidywały przyszłości, lecz ją po prostu tworzyły. Poszukuje się ekonomicznych sposobów wykorzystania ogromnego zasięgu sieci -- stąd i ekonomia o długim ogonie, będąca po prostu naturalną konsekwencją funkcjonowania sieci. Szuka się sposobów zarządzania informacją dostosowanych do potrzeb użytkowników sieci, a nie ludzi, którzy wychowani w realnym świecie, od czasu do czasu sieci używają -- stąd też mechanizmy bazodanowe, które pod wieloma względami ułatwiają życie ludziom zalewanym przez morze informacji. Szuka się nowych form reklamy, które nie będą drażnić wyrobionych technicznie użytkowników, nie od dziś potrafiących używać softu blokującego popupy i inne reklamy -- stąd i "uprzejme" technologie, typu AdSense.
Nie ma w tym wszystkim żadnej rewolucji. To tylko zwykła ewolucja. Po co więc nadmuchiwać balon z napisem Web 2.0? Po co ogłaszać, że firma Sun będzie kropką w tym haśle (za Jarkiem Zgodą)?
Odpowiedź jest oczywista: dla pieniędzy. Trzeba napędzać koniunkturę. A robią to zwłaszcza Ci, którzy mogą się pod takie nowe hasło podczepić. Ale bańka wkrótce pęknie i co wtedy? Najpierw kilka bankructw, a potem wyczekiwanie na Web 3.0. Ja już jestem w awangardzie -- pisałem o trzeciej odsłonie sieci jako jeden z pierwszych. Google to zapamięta...
