Psychologia cyberprzestrzeni
Internet rodzi problemy psychologiczne. A jak pisał Heidegger, technika przynosząc zagrożenia, niesie ze sobą rozwiązania. Rozwiązania do znalezienia w sieci.
Dziś tylko drobna zachęta do lektury sporego i ciekawego zbioru tekstów psychologicznych zebranych na stronie The Psychology of Cyberspace. Duży wybór. Inspirujący. A przy tym dotykający naprawdę szerokiego spektrum zagadnień. Bardzo polecam.
Podziel się sekretem
Wyślij pocztówkę ze swoim sekretem. Niech wszyscy zobaczą...
URL-e trzeba wkleić bezpośrednio do przeglądarki. Odrzucane są odwołania z zewnętrznych stron.
- http://photos1.blogger.com/blogger/994/593/1600/tv.jpg
- http://photos1.blogger.com/blogger/994/593/400/temper.0.jpg
- http://photos1.blogger.com/blogger/994/593/400/regret2.jpg
- http://photos1.blogger.com/blogger/994/593/400/sorry.0.jpg
- http://photos1.blogger.com/blogger/994/593/400/somuch.jpg
Nie chcę ich komentować, ani nawet tytułować.
Więcej na stronie postsecret.blogspot.com Niestety nie ma archiwum. Ale bywały tam już rzeczy, od których przechodziły mnie dreszcze. Dla każdego, kto lubi zakosztować sieciowego ekshibicjonizmu. Lub szeptać.
See a Secret... Share a Secret...
Doradztwo filozoficzne, albo jak zarobić na filozofii
W nauce istnieje wyraźne dążenie do coraz większej specjalizacji. Naukowcy wiedzą coraz więcej o coraz mniejszym odcinku rzeczywistości. Dla odmiany w filozofii dąży się zwykle ku wszechstronności, która jest nierozerwalnie związana z powierzchownością. Filozof wie zatem coraz mniej, ale na więcej tematów. Ostatecznie zmierza do tego, że nie wie nic, ale za to o wszystkim (podczas gdy naukowiec ostatecznie będzie wiedział wszystko, ale o niczym). Wiedza filozofa zatem niewielka, a i umiejętności niewiele. Jak sobie zatem w życiu poradzić? Oczywiście -- trzeba radzić. Innym.
Tym tropem poszło wielu filozofów, którzy zarabiaja pieniądze jako doradcy filozoficzni. Amerykanin Lou Marinoff wyrobił sobie nazwisko książką Platon, nie Prozac, Niemiec Gerd B. Achenbach promuje swoją Philosophische Praxis, nawet Polacy zaczynają eksplorować tę przestrzeń. Wirtualną poradnię filozoficzną można znaleźć pod adresem http://poradnia.aster.net.pl/. Wszyscy oni wierzą, że ludziom potrzeba filozofii, nie psychoterapii, psychiatrii, czy farmakologii. Czy mają rację? Z pewnością temat robi się jazzy -- nawet tygodniki (Ozon, nr 3, Na kozetce u Platona) już o nich piszą...
Naturalnie to tylko jeden ze sposobów robienia pieniędzy na filozofii. Pozostaje pytanie -- kim są, czy raczej kim chcą być 'doradcy filozoficzni'? Sofistami naszych czasów, biorącymi pieniądze za naukę? A może moralnymi przewodnikami? Nauczycielami życia? Psychoterapeuci odsądzają ich od czci i wiary -- wiedzą co mówią, czy boją się utraty klientów? W każdym razie bogaci ludzie i firmy płacą im (na zachodzie naturalnie) ogromne pieniądze. I uważam, że to całkiem słuszna koncepcja -- płacić filozofom duże pieniądze. ;)
Czy ktoś nie potrzebuje przypadkiem doradztwa filozoficznego?
Twarze Internetu
To, że Internet jest tym czym jest, zawdzięczamy niezliczonej rzeszy anonimowych i nieanonimowych postaci. Na stronie The Faces in Front of the Monitors można zobaczyć twarze tych bardziej znanych. Ot, taka ciekawostka...
